ZMARTWYCHWSTANIE – Powracanie ludzi z prochu

      Pytanie – Jakie jest znaczenie Ps. 90:3 „Ty znowu człowieka w proch obracasz, a mówisz: Nawróćcie się synowie ludzcy”?

      Odpowiedź — To oznacza, że Bóg przez Jezusa wyprowadzi ludzkość z grobu. Gdy Adam zgrzeszył i sprowadził Boską klątwę na siebie i swój ród, wtedy jeszcze w jego biodrach, klątwa nie dotyczyła życia w mękach, ale śmierci – utraty życia, które dał mu Bóg. „Zapłata za grzech jest [nie wieczne męki, lecz] śmierć; ale dar z łaski Bożej jest żywot wieczny [życie wieczne nie jest naturalną, wrodzoną własnością człowieka, lecz udzielonym mu darem Boga] w Jezusie Chrystusie Panu naszym”; „dusza, która grzeszy, ta umrze”; Bóg jasno powiedział Adamowi „Dnia, którego jeść będziesz z niego, śmiercią umrzesz” (Rzym. 6:23; Ezech. 18:4, 20; 1Moj. 2:17). „Przetoż jako przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć [nie wieczne życie w mękach]: tak też na wszystkich ludzi śmierć przyszła, ponieważ wszyscy zgrzeszyli [w Adamie]” (Rzym. 5:12). Adam wprowadził całą ludzkość na szeroką drogę, „która prowadzi na zatracenie, a wiele ich jest, którzy przez nią wchodzą” (Mat. 7:13).

      Bóg przez ponad 6000 lat pod klątwą „człowieka w proch obracał” (a nie zachowywał go przez wieczność w ogniu). I ten stan byłby dla ludzkości końcem wszystkiego – ludzie pozostaliby na wieki martwymi jak zwierzęta, które pozdychały, gdyby nie to, iż „Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, [nie umarł na zawsze], ale [przeciwnie] miał żywot wieczny” (Jan 3:16). Stosownie do tego Jezus ..stał się ciałem”, „mniejszym stał się od Aniołów … przez ucierpienie śmierci … aby z łaski Bożej za wszystkich śmierci skosztował”, „za wszystkich umarł” (Jan 1:14; Żyd. 2:9; 2Kor. 5:14, 15). Jezus nie poszedł na męki wieczne jako zapłata za dług, zapłata za grzech, ale „wylał na śmierć duszę swoją”; On „umarł za grzechy nasze według Pism” (Izaj. 53:10, 12; 1Kor. 15:3).

      Wobec tego, że Bóg „chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni [od przekleństwa Adamowego – 1Tym. 4:10], i ku znajomości prawdy przyszli” i ponieważ Jezus „dał samego siebie na okup za wszystkich, co jest świadectwem czasów jego” i ma oświecić „każdego człowieka przychodzącego na świat” (1Tym. 2:4, 6; Jan 1:19), przebudzenie ze snu śmierci jest zapewnione – a śmierć [proces umierania] i piekło [stan grobu – niepamięci] wydadzą umarłych, którzy w nich się znajdują (Obj. 20:13). Bóg do ludzkości, którą z powodu nieposłuszeństwa „obrócił w proch” śmierci, powie „Nawróćcie się synowie ludzcy”. Bóg zniszczy śmierć i piekło przez wzbudzenie wszystkich umarłych i wyprowadzenie ich z Adamowego potępienia (Oz. 13:14; Obj. 20:14).

      Hebrajskie słowo szeol i odpowiadające mu greckie słowo hades oddane w obu powyższych wersetach jako „grób” i „piekło” przetłumaczone są w Biblii Króla Jakuba na grób 32 razy, piekło 41 razy i dół 3 razy. Nie odnoszą się one do wiecznych mąk, jak tego nauczają wierzenia średniowiecza, lecz raczej do stanu nieświadomości, niepamięci, zniszczenia (Ps. 6:6; 115:17; 146:4; Kazn. 9:5, 10; Izaj. 38:18, 19; 63:16; dodatkowe szczegóły znaleźć można w naszej broszurce Piekło Biblii, każde występowanie słowa piekło jest w niej dokładnie zbadane). Gdyby piekło było miejscem tortur, Ijob na pewno nie modliłby się, aby pójść i ukryć się w nim (Ijob 14:13).

      Ijob pokazuje, że ukrycie w grobie (szeol) oznacza zniszczenie a wyjście zeń jest odrodzeniem: „Bo się teraz w prochu położę, a choćbyś mnie szukał rano, nie będzie mnie” (Ijob. 7:21). Tutaj, jak i gdzie indziej w Piśmie Świętym, śmierć jest określona jako sen. W poranku Tysiąclecia, gdy „dzień pomsty Pańskiej”, czas ucisku, przeminie Pan odszuka Ijoba i chociaż go wtedy nie będzie, bowiem śmierć Adamowa dokonała na nim swego zniszczenia, nie znajdzie się jednak poza zasięgiem, Boskiej mocy wzbudzenia z śmierci. „Wszyscy co są w grobach [włączając Ijoba], usłyszą głos jego [Jezusa]; i wyjdą” (Jan 5:28, 29).

      Oto dobra nowina radości wielkiej dla wszystkich ludzi Łuk. 2:10! Lecz tylko ci, którzy mają wiarę bez zastrzeżeń w Boskie obietnice, teraz mogą się cieszyć tą wspaniałą perspektywą. Nadzieja świata leży w zmartwychwstaniu, a mimo to wielu chrześcijan obecnie nią mało w nie wiary, lub nie ma żadnej. Nie traktują oni śmierci jako unicestwienia, jak stwierdza nasz werset, lecz jako furtkę do nieba lub wiecznych mąk. Zatem nie przywiązują wagi lub nie dostrzegają potrzeby zmartwychwstania i dlatego doktryna ta straciła dla nich znaczenie.

      Lecz apostoł Paweł kładzie nacisk na bezwzględną potrzebę zmartwychwstania ze snu śmierci, jeżeli mamy mieć jakieś przyszłe życie. Pokazuje, że „jeśli umarli nie bywają wzbudzeni… zatem i ci poginęli, którzy zasnęli w Chrystusie” (1Kor. 15:12-23). A chociaż w ten sposób określa on śmierć jako zniszczenie, pyta „Cóż? za rzecz do wiary niepodobną u siebie sądzicie, że Bóg umarłe wzbudza?” (Dz. 26:8).

      Skoro Bóg ma moc stworzyć i zniszczyć, czyż nie ma On mocy odtworzyć i przywrócić do życia tę istotę, którą „w proch obrócił”? Nie wątpliwie nie pozostaje to poza zasięgiem Boskiej mocy. Wkrótce gniew Boży przeciw bezbożności i nieprawości ludzkiej (Rzym. 1:18) przeminie i wszyscy ludzie będą błogosławieni przez nasienie Abrahamowe (Gal. 3:8, 16, 29). Kiedy czytamy Słowo Boże i dostrzegamy prze powiedziane znaki, na przykład, ogromny wzrost wiedzy i możliwości podróżowania, czas wielkiego ucisku na całym świecie, ponowne zgromadzenie Izraela w jego ojczyźnie itd. (Dan. 12:1, 4; Amos 9:14, 15) rozumiemy, że wydarzenia te wskazują, iż wkrótce nastąpi ich wypełnienie i z radością witamy każdy taki znak. Naprawdę mamy powód do radowania się zawsze i dziękowania za wszystko! (Filip. 4:4; 1Tes. 5:16, 18). BS ‘85, 31.

TP1988’126