ZMARTWYCHWSTANIE – Czy Adam zmartwychwstanie?

      Pytanie – Świadkowie Jehowy zaprzeczają, że Adam zmartwychwstanie. Skoro Adam miał próbę i upadł, dlaczego ma mieć jeszcze jedną? Dlaczego ma być wzbudzony, skoro upadł w pierwszej próbie?

      Odpowiedź — Świadkowie Jehowy nazywają pastora Russella pierwszym prezydentem swej organizacji — Towarzystwa Strażnicy Biblii i Broszur. Jednak jego nauki nie zgadzają się z większością dzisiejszych nauk Towarzystwa. Ilustruje to także to pytanie. Oto odpowiedź pastora Russella udzielona na podobne pytanie w 1909 roku (Książka pytań, str. 6).

      Powodem, dla którego on zmartwychwstanie i będzie miał kolejną próbę jest to, że Bóg tak chciał, a to jest właśnie najlepszy powód. A jeśli chcecie wiedzieć dlaczego, możemy trochę pozgadywać, być może dla naszej korzyści.

      Myślę, że powodem, dla którego Bóg tak chciał, jest to, że pod pewnymi względami Adam nie miał próby w najbardziej sprzyjających okolicznościach, jakie Bóg mógł zapewnić, chociaż jego próba była sprawiedliwą próbą. Był w pełni przygotowany umysłowo, lecz napotkał na wielką pokusę i upadł z powodu braku doświadczenia. Jaka to była próba lub pokusa?

      Pamiętacie, że Apostoł mówi nam, iż Adam nie był zwiedziony, on wiedział, co robi, wiedział, że je zakazany owoc, gwałcąc Boskie przykazanie, i że to oznaczało śmierć. Nie było w tym żadnej niewiedzy. Dlaczego to zrobił? Sądzę, że opis potwierdza myśl, iż uczynił to z powodu współczującej miłości. Adam był bez żony i choć różne rodzaje ptaków potrafiły ćwierkać, a inne zwierzęta robić jakieś poruszenie, nie było to zadowalające dla człowieka. Tak więc, gdy Bóg dał mu żonę, kość z jego kości i ciało z jego ciała, a on cieszył się tym słodkim towarzystwem, on zdał sobie sprawę, że ją straci i znowu będzie sam wskutek jej nieposłuszeństwa; powiedział: Zjem z nią i umrę z nią. Jeśli ona musi odejść do nie przygotowanej ziemi i umrzeć, odejdę z nią.

      Tak, rzeczywiście jest to bardzo szlachetna cecha charakteru pierwszego człowieka, a warunki tej próby, jak widzicie, czyniły ją bardzo surową. Myślę, że byłoby słuszne utożsamić się z tym, co mógłby powiedzieć Ojciec Niebieski: Adamie, w czasie gdy tak postanowiłeś uczynić, nie wiedziałeś dokładnie co ja mógłbym i chciałbym dla ciebie uczynić, i co ty mógłbyś wtedy mieć, gdybyś był posłuszny. Teraz, Adamie, zamierzam odkupić ciebie i twój cały ród. Będziesz miał dowód mojej miłości, a gdy poznasz wysokość i głębokość, długość i szerokość mojej miłości, będę oczekiwał, że w pełni i doskonale zachowasz moje prawo i będziesz żył wiecznie, lecz jeśli nie będziesz posłuszny, umrzesz wtórą śmiercią i nigdy nie będziesz miał następnej szansy na restytucję.

TP1996’94