WZBRANIANIE SIĘ JEZUSA – Alternatywne postępowania Boga (Dalsze wyjaśnienia); MOJŻESZ – Kogo Bóg chciał zabić? Mojżesza, czy jego syna
Pytanie – Ty mówisz: „Bóg widocznie wolałby, żeby Jezus mówił do pozafiguralnego Izraela i Faraona, bez pozafiguralnego Aarona, jako Jego mówczego narzędzia”. Jak można to pogodzić z Planem Bożym, wskazującym nam, że Bóg uplanował, żeby były mówcze narzędzia (do Kościoła) Br. Russell i pozafiguralny Itamar? Czy my mamy rozumieć to tak, że Bóg rzeczywiście wolałby inny Plan, co się tyczy mówczych narzędzi, lecz znając stanowisko Jezusa pod tym względem uczynił Plan taki, jaki uczynił – tak powiedzieć drugi najlepszy? Co wtedy z listem do Laodycejskiego Kościoła? Jak pogodzić tę myśl z tym, co podajesz w Teraźniejszej Prawdzie nr. 86 str. 11, par. 12 (Aaron poza, nie przed świecznikiem)? Czyś zastosował Biblijne Liczbowanie do 2 Moj. 4:14? Czy może ten ustęp wytrzymać taką próbę? Stosując twoją myśl dalej: Jak może twoja myśl zgadzać się z tym, co ty mówiłeś o Ognistym Słupie i Obłoku i Srebrnych Trąbach? A co z Kościołem w kładzeniu swego życia w próbach w łączności ze świadczeniem dla Prawdy? Naprawdę, niektórzy bracia myślą, że cały plan jest z tym połączony. Czy można to nazwać czymś podobnym, jak zaglądaniem na twą stronę w staraniu się zrozumieć twej myśli? Rozumiemy co ty mówisz o doświadczających kwestiach i wzięliśmy przestrogę z tego; ale my także pamiętamy, że tyś nas bardzo stanowczo ostrzegł przeciw zamknięciu ócz, a otwarciu ust i połknięciu tego, co mówisz. Uczynimy tak, jak ty mówisz: zegzaminujemy słowa twoje Pismem Św. i wypróbujemy to, co ty mówisz według tych siedmiu pewników. Czy można by przypuszczać, że Bóg używa tego, jako pytanie, próbując w jakiś inny sposób, mianowicie, pozwalając tobie przedstawić tę sprawę w sposób, jaki ją przedstawiłeś, ażeby nas doświadczyć, czy możemy widzieć, czy nie poważać tej sprawy.
W Teraz. Prawdzie (ang.) Nr. 157, p. 187, par. 27 (w Polskiej nr. 100, par. 27) ty mówisz: „Na pierwsze spojrzenie dostajemy z w. 24-26 wrażenie, że to był Mojżesz, kogo Bóg chciał zabić, lecz pozafigura dowodzi, że tak nie było”. Czy możemy to w ograniczonym znaczeniu zastosować do w. 13 i 14 i powiedzieć: Mojżesz nie jest figurą na Jezusa tutaj?
Odpowiedź – Bóg uczynił Swój plan w jego rozmaitych zarysach przed założeniem świata; lecz w uczynieniu tego planu On według Swego nieomylnego przewidzenia dostosował go co tego, co by się stało, gdyby kiedykolwiek takie dostosowanie mogło być uczynione zgodnie z Jego zwierzchnictwem i wolną wolą tych, z którymi On ma do czynienia i z zasadami Jego charakteru (Dz.Ap. 2:23, do Rzym. 8:29, 30; 1Piotra 1:2). Jest to pomyłką myśleć, że Bóg dowolnie uczynił Swój plan bez wzięcia w rozwagę wolności woli stworzeń, z którymi On miał do czynienia w wykonywaniu Swego planu. Było to w wykonywaniu tej zasady, że Bóg w wielu wypadkach zarządził na rzeczy w Jego planie, które nie były tak pożądane przez Niego, jak inne, lecz te więcej pożądane rzeczy w niektórych wypadkach wymagałyby, żeby On zmusił wolę Swoich stworzeń, co, rozumie się, On nie chce czynić. Podam wam kilka ilustracji: Że Bóg byłby wolał, żeby grzech nigdy nie był powstał, jest jasne z faktu, że On nienawidzi grzechu i nie chce śmierci grzesznika. Więc Bóg byłby wolał, żeby człowiek nie był popadł w grzech, aby On mógł uczynić plan dostosowany do doskonałych istot, nieupadłych. Ale ponieważ Bóg przewidział, że taki plan nie można by wykonać bez zmuszenia woli Lucyfera i bez gwałcenia woli człowieka. On urządził Swój plan w sposób mniej pożądany przez Niego, ale dostosowany do warunków Szatana i upadku człowieka w grzech. Potem, gdy Bóg w Swoim przewidzeniu ułożył Swój plan, ażeby stosował się do warunków grzechu i upadłych aniołów i człowieka, to tam były inne pożądane punkty, które on ustąpił, ażeby utrzymać Swój plan zgodny z wolnością człowieka. Podam wam kilka takich ilustracji:
To, że Bóg rozkazał Eliaszowi pomazać Elizeusza, Jehu i Hazaela i to, że Eliasz pomazał Elizeusza, ale nie pomazał Jehu i Hazaela, ponieważ ten jeden rozkaz tyczył się pomazania tych trzech, dowodzi, że Bóg wolałby, żeby Eliasz był pomazał Jehu i Hazaela, tak jak On wolał, żeby on pomazał Elizeusza. Lecz przewidując, co będzie, On ustąpił tym, co wolałby mieć, ażby nie zmusić woli Eliasza i Elizeusza i dostosował Swój plan do tego, co On widział, że oni w użyciu ich wolnej woli uczyniliby. Chociaż pośrednio Eliasz pomazał Jehu i Hazaela przez Elizeusza i syna proroka, Bóg wolał, żeby Eliasz był pomazał tych dwóch pośrednio, co jest udowodnione najpierw przez ten jeden rozkaz, który się tyczył wszystkich trzech, a potem, przez Eliaszowe bezpośrednie pomazanie Elizeusza za jednym rozkazaniem, które tyczyło się tych trzech. Pozwólcie mi wykazać pewne inne sprawy: Bóg wolał, żeby Faraon nie był stawiał się tak uparcie Jemu, ale On ustąpił temu, co wolał, ażeby nie zmusić woli Faraona. Dalej, Bóg wolał, żeby Mojżesz był mówił bezpośrednio do Izraela, lecz On zaniechał to, co wolał na prośbę Mojżeszową i dał mu Aarona, jako mówcze narzędzie. Dalej, Bóg wolał, żeby Gedeon szedł sam do obozu Madianitów, ale ustąpił temu z powodu jego baczności przez danie mu Fury, jako towarzysza. Dalej, Bóg wolał, żeby Judasz nie był obrócił się w zdrajcę, i przeto nie poszedł na wtóra śmierć, gdyż On nie ma przyjemności w śmierci grzesznika. Lecz Jego nieżyczenie Sobie, aby zmusić wolę Judasza, zmusiło Go do ustąpienia tego, co On wolał, ażeby pozwolić Judaszowi wydać naszego Pana. Tak w każdym wypadku grzechu, działając w jakiejkolwiek istocie, połączonej z planem Bożym, Bóg byłby wolał, żeby oni tego nie uczynili, ale On ustępuje to, co wolałby, żeby nie zmuszać ich woli. Bóg także wolał, żeby Izrael zostawił Go Samego, aby być jego królem, jednak ustąpił i to niechętnie na ich domaganie się ziemskiego króla. Podczas całego okresu historii Kościoła Bóg wolał, żeby antychryst nie powstał i nie dokonał swego ciemnego panowania; ale ponieważ to wymagałoby gwałcenia woli, Bóg w przewidzeniu ustąpił w tym, co wolał i pozwolił antychrystowi powstać i mieć jego ciemne panowanie i przekręcić Prawdę w błąd. Dalej, Bóg wolałby, żeby Lewici nie przekręcali Jego Słowa i wprowadzali drugich w błąd; ale ponieważ to zmuszałoby ich wolę, On ustąpił w tym co by wolał i pozwolił im to uczynić. Jeszcze jeden wypadek, w którym Bóg ustąpił, co by wolał, żeby było: Pamiętacie, że Bóg stworzył mężczyznę i niewiastę, żeby byli tylko jednym mężem i jedną żoną bez rozwodu na początku, jak to Jezus mówi nam w Ew. Mat. 19:8; a jednak z powodu twardości serca Żydów, Bóg ustąpił w tym, co wolał, dając im pozwoleństwo rozwieść się i znowu wstąpić w związek małżeński, czego jednak, z wyjątkiem na podstawie cudzołóstwa, On nie daje Swemu ludowi Wieku Ewangelii czynić. Więc widzimy, że On ustąpił Żydom to, co byłby wolał tylko z powodu ich twardości serca; i z pewnością to także tyczy się pozwolenia pewnym Żydom mieć więcej, niż jedną żonę jednocześnie. Więc widzicie, że to jest zasada, która się tyczy rozmaicie Boskiej działalności względem człowieka. Tak podczas całego planu Bożego ciągłe ustępowanie tego, co Bóg byłby wolał, jako idealne na warunki, które grzech sprowadził.
Ale ja rozumiem, że niektórzy z was sprzeciwiają się temu, że to wymagałoby zmiany w planie Bożym. Ja odpowiadam: wcale nie; ponieważ Bóg przygotował Swój plan na podstawie Swego przewidzenia warunków tak, jak one aktualnie będą i wcale nie uczynił żadnej zmiany w planie, który był przygotowany przed zaczęciem się świata, ponieważ Jego przejrzenie spodziewało się tych warunków i On dostosował plan do tych warunków. Przeto On nie uczynił żadnych zmian w Swoim planie wtedy, gdy te warunki nastały; ale uczynił to, co następuje: Gdy czas na te rozmaite wypadki nastąpił, Bóg okazał to, co wolał przez pewne kroki, które On poczynił przez przeciwne rozkazy, lub sugestie, lub napomnienia. W wypadku, gdzie tyczyło się naszego Pana, gdzie nigdy nie był grzech połączony, On okazał to przez wyrażenie mniejszej przyjemności. Tym sposobem On wskazywał to co byłby wolał, lecz nie zmuszał do wykonania tego, co byłby wolał, ponieważ On nie chciał uczynić z ludzi maszyny, ale chciał, żeby oni byli wolnymi istotami. On posiada taką mądrość, sprawiedliwość, miłość i moc, że mógłby opanować ludzką stanowczą opozycję, gdyby się objawiała. Tym sposobem w każdym wypadku On postanowił sprawy w Swoim planie, gdy go uczynił. Pozwólcie mi dać ilustrację w łączności z przeniesieniem płaszcza z pozafiguralnego Eliasza do pozafiguralnego Elizeusza. Bóg pokazał, że to nie było Jego wyborem, żeby płaszcz pozafiguralnego Eliasza był przeniesiony na pozafiguralnego Elizeusza przez Jego Kapłańskie sprzeciwianie się dotyczącemu rewolucjonizmowi. Bóg rozkazał sprzeciwiać się temu. Zarazem Bóg przewidział, że to byłoby zmusiło wolę pozafiguralnego Eliasza w większości jego głównych przedstawicieli, gdyby oni byli stali nieporuszeni przeciw dotyczącemu rewolucjonizmowi pozafiguralnego Elizeusza. Przeto Bóg nie zmusił ich do tego, co wolał, lecz dał im znać, że Jemu się nie podoba ten rewolucjonizm, który spowodował przeniesienie płaszcza z jednego do drugiego przez protesty, które On żąda, żeby Jego Kapłaństwo czyniło przeciw dotyczącemu rewolucjonizmowi. Mógłbym przytoczyć wszystkie przesiewania, jako ilustracje tej samej zasady. Bóg byłby wolał, żeby nie było przesiewań i żeby wszyscy, którzy byli powołani uczynili swoje powołanie i wybranie pewne; ale gdyby On był zmusił do tego, to byłby położył koniec wolnej woli powołanych i uczynił z nich maszyny. Jeżeli będziecie pamiętali, moi drodzy Bracia, że Bóg wtedy, gdy te rozmaite rzeczy się wypełniały, nie uczynił żadnych zmian w Swoim planie, ale że On postanowił wszystkie zarysy planu przed zaczęciem się świata i że nie było żadnej zmiany uczynionej wtedy, gdy te osobne wypadki powstały, to będziecie widzieli że to, co ja mówiłem na ten przedmiot nie jest przeciw planowi Bożemu; ani też nie znaczy, że Bóg uczynił zmianę w Swoim planie od oryginalnego postanowienia. Ale to, co Bóg wolał mieć zanim uczynił Swój plan i co przewidział, że będzie musiało być usunięte, to usunął w robieniu planu, a nie wtedy, gdy te wypadki nastąpiły; a gdy te wypadki nastąpiły, to On tylko rozmaitymi sposobami pokazał, co byłby wolał: czasami przez protesty, czasami przez karania, a w wypadku z naszym Panem, gdzie nie było nic złego w Jego chceniu Kościoła za Swe mówcze narzędzie przy Jego Wtórem Przyjściu, przez pokazanie, że On był mniej zadowolonym, niż gdyby Jezus nie był wahał się mówić bezpośrednio. Więc cokolwiek Bóg wolał, ustąpił ze względu na życzenie naszego Pana co do tego przedmiotu, życzenie, które On przewidział, gdy uczynił Swój plan i przeto włączył wykonanie tego życzenia w plan.
Więc widzicie, moi drodzy Bracia, że pogląd, który ja przedstawiam wcale nie znaczy, że Bóg uczynił zmianę w Swoim planie po oryginalnym uczynieniu go. Ludzka istota nie mając nieomylnego przewidzenia, nie czyni planów, uzasadnionych na nieomylnym przewidzeniu; i przeto zmieniałaby swoje plany według warunków, powstających, które mogłyby jej nasunąć myśl, że one będą musiały być zmienione; lecz u Boga ta sprawa jest zupełnie inna. On zna koniec od początku. Możemy widzieć, że On wcale nie uczynił żadnych zmian w planie, gdy te mniej pożądane warunki nastąpiły. Jak to Piotr nam mówi, nasz Pan był za ułożoną radą i przejrzeniem Bożym wydany (Dz.Ap. 2:23). Więc we wszystkich tych sprawach w których Bóg przed uczynieniem Swego planu postanowił ustąpić to, co byłby wolał, zarządził, że bez gwałcenia woli ludzi, wykona Swój plan skutecznie we wszystkich szczegółach; i to poznajemy z radością w Panu że On czynił. W Boskim obchodzeniu się z naszym Panem nie mamy myśleć, że Jezus uczynił coś złego, gdy wyraził życzenie, aby mieć mówcze narzędzie. Nasz Ojciec niebieski wolał ustąpić pod tym względem, ponieważ On wiedział, że praca Wtórego Przyjścia naszego Pana będzie bardzo trudna do wykonania i dlatego podobało Mu się, żeby była lżejszą dla Niego i, żeby miał Kościół, jako Swoje mówcze narzędzie – niż mieć to, co Bóg byłby wolał, tj., żeby Jezus był bez mówczego narzędzia do pozafiguralnego Faraona i Kościoła w Jego Wtórym Przyjściu. Proszę zapamiętać, moi drodzy Bracia, że misja Wtórego Przyjścia naszego Pana, o ile wiemy, jest najtrudniejszą rzeczą., która kiedykolwiek będzie podjęta i Ojciec starał się w tych trudnościach ulżyć sprawy ile tylko mógł zgodnie z pragnieniami Syna; a Bóg przewidział to, zanim plan był jeszcze zrobiony i dostosował plan do tych warunków. W tej sprawie ustępowania na życzenie naszego Pana jest także połączona idea dania naszemu Panu Eleazara i Itamara, jako mówcze narzędzia do Kościoła. Gdyby był Bóg urządził plan tak, żeby Kościół nie był mówczym narzędziem do Szatana i świata i do pozafiguralnego Izraela, to On byłby zarządził na inne doświadczenia dla Kościoła, ażeby nauczył się potrzebnych lekcji, jak Paweł Gerhardt mówi w swojej pieśni, „Poleć Swą Drogę Ufając, ” którą możliwie posiadacie w waszym języku: „Drogi ponad wszystkie drogi On ma. Zasobów Mu nic nie brakuje” na wykonanie Jego zamiarów; ponieważ Bogu nie brakuje żadnych środków do osiągnięcia Jego celów.
Ufam, moi drodzy Bracia, że to, co podałem powyżej, załatwi wam tę trudność i da wam możność widzieć, że ja nie spekulowałem w tej sprawie, lecz dawałem wam rzeczy, uzasadnione na zasadach Pisma św. i faktach i ustępach, jak również figurach. Myśl, że część Mojżeszowa w tej transakcji nie ma mieć pozafigury, a opowiadanie o naznaczeniu Aarona na jego mówcze narzędzie ma mieć pozafigurę, jest za samowolną, żeby się nad nią zastanawiać. Zasada, związana w takim traktowaniu figur Pisma św., w końcu doprowadziłaby do przyjęcia czegokolwiek się podoba, jako figura i odrzucenia cokolwiek się nie podoba, 'jako figura. Cała ta transakcja jest figuralna i ja musiałem znaleźć prawdziwy sposób wytłumaczenia jej; i myślę, że sposób, w jaki to powiedziałem, podaje zmysł Boży na ten przedmiot i nie jest spekulowaniem. Ufam, że zastanowicie się nad tym z modlitwą, co też wierzę, że uczynicie.
Sprawa, do której odnosicie się w 2 Moj. 4:24, że mowa jakoby odnosiła się do Mojżesza, jako tego, którego Bóg chciał zabić – rzecz, którą pozafigura dowodzi, że mogłaby być prawdą – wcale nie równa się sprawie, którą przedstawiacie, że Mojżesz w tym miejscu nie mógłby być figurą na Jezusa. Mojżesz wcale nie był mniemany przez tego, kogo Bóg chciał zabić, tj., tego, względem którego Bóg postąpił w sposób obmyślony, aby go zabić, podczas gdy w tym wypadku Mojżesz jest tym, co jest mniemany; gdyż tam nie było nikogo innego, mówiącego do Boga podczas tej okazji, jak tylko Mojżesz. Przeto tam nie ma żadnego porównania pomiędzy tymi dwiema rzeczami. Ja myślę, że powyższe wyjaśnienie odpowie na wszystkie wasze pytania.
Myślę, że powinienem dać wam przestrogę, moi drodzy Bracia. Panu upodobało się pozwolić tym dwom punktom: Jezusowemu wahaniu się podjąć Misję Wtórego Przyjścia i Jego życzeniu nie być bezpośrednim mówczym narzędziem do pozafiguralnego Faraona i Izraela, aby były doświadczającymi kwestiami. One nawet stały się powodem przesiania kilku osób w Przesiewaniu Kontradykcjonizmu w Miniaturowym Wieku Ewangelii. Dam wam jedną ilustrację, aby pokazać, jak te sprawy działały, jako doświadczające kwestie: Pewna osoba przekręciła moją naukę o wahaniu się Jezusa, jakobym nauczał, że Jezus był nieposłuszny Ojcu. Tą osobą był główny starszy w jednym z naszych zborów. Jego żona zaczęła to niezadowolenie odnośnie tej kwestii i pobudziła go do agitacji w tej sprawie, skutkiem czego było, że sześć członków tego zboru było pobudzonych do ostrego szemrzącego kontradykcjonizmu (sprzeciwiania) na ten temat. Duch, jaki oni okazali w dyskutowaniu tej sprawy ze mną, przekonał mię zupełnie, że Szatan przemawiał przez nich. Krótko po temu dowiedziałem się, że ich postępowanie było częścią pozafiguralnego postępowania Marii, domagającej się równości z pozafiguralnym Mojżeszem w Jego przemawianiu przez Epifanicznego Posłańca. Oni zostali wysiani z Prawdy Epifanicznej. Ta sama osoba, która przez wiele lat trzymała się poglądu, że wysokie powołanie skończyło się w 1914 r., przyłączyła się do P.B.I. i Brzasku i zaczęła głosić, że wysokie powołanie jest jeszcze otwarte. Nie ma wątpliwości, że on był jednym ze zdolniejszych starszych w Ameryce. Przez wiele lat on używał wiele argumentów, aby pokazać, że Pan zamknął wysokie powołanie w 1914; lecz w łączności z jego zawziętym wojowaniem na ten przedmiot Pan zaślepił go względem wielu innych zarysów Prawdy Epifanii. Reszta przesianych także połączyła się z P.B.I. i Brzaskiem. To ja wam mówię tylko, żeby pokazać wam, że ich sprzeczność co do tego przedmiotu okazała się że ona powstała z niewłaściwego usposobienia serca i umysłu, co stało się powodem Pańskiego objawienia ich jako Lewitów. To samo pytanie odgrywało rolę w Lewickim objawieniu w – i jednej siostry w – , jak również w wypadku tych sześciu w Ameryce. To jest próba, która ich przesiała z ruchu Epifanicznego; i z tej przyczyny dobrze będzie, jeśli będziemy postępować ostrożnie względem tego przedmiotu. (ang. P ’37, 80, 81.)
TP 1939-45