WŁADZA – Czy współpracować w prześladowaniach?
Pytanie – Czy mamy w jakikolwiek sposób – słowem, wejrzeniem lub uczynkiem – dopomagać władzy lub jakimkolwiek prześladowcom ludu Bożego do pojmania lub szkodzenia mu?
Odpowiedź — Myślimy, że nie mamy tego czynić. To pytanie zostało postawione z powodu postępku pewnego brata, który na żądanie policji podał informację o miejscu pobytu brata, którego policja chciała ująć za głoszenie Prawdy. Informujący myślał, że jego chrześcijańska prawdomówność wymaga a tego by wskazać policji miejsce pobytu prześladowanego brata. Powinniśmy raczej cierpieć, aniżeli zdradzać kogokolwiek z ludu Pańskiego – albowiem pomaganie prześladowcom w prześladowaniu braci jest zdradą ludu Bożego. W ciągu trzech wieków w okresie Smyrneńskiego prześladowania Kościoła (70-313 r.), tym którzy w jakikolwiek sposób dopomagali prześladowcom w wydawaniu swych braci była nie tylko odbierana społeczność braterska, ale już nigdy więcej nie byli przyjmowani do społeczności Kościoła, ponieważ byli oni mniej więcej uważani za uczestników biorących udział w duchu Judaszowskim. Radzimy więc braciom, by unikali czegokolwiek, co zakrawa na ducha Judaszowego, wydającego swych braci na cierpienia z rąk ich prześladowców. Zakrywanie prześladowanych braci nawet z osobistą stratą lub cierpieniem jest to kładzeniem życia za braci, co też podoba się Bogu, lecz wydawanie braci jest zdradą, Bogu się niepodobającą. Rahab (Ks. Jozuego 2:1-24) ukrywająca dwóch szpiegów przed urzędnikami z Jerycha. a to nawet do tego stopnia, że użyła dwuznacznej mowy, jest podana w Słowie Pańskim za przykład wiary (Żyd. 11:31), chociaż ci urzędnicy byli wysłani przez jej władcę do ujęcia tych dwóch szpiegów. Widzimy więc, że jest ona podana za Boski przykład zasad, jaki użyliśmy za podstawę odpowiedzi na powyższe pytanie.
TP1933’91