UCZTA WESELNA – Zaproszenie na ucztę weselną

      Pytanie – Kiedy i kto daje zaproszenie na „wieczerzę wesela Barankowego”?

      Odpowiedź — Na początku „powołani w jednej nadziei powołania” (Efez. 4:4), wszyscy spłodzeni z Ducha Wieku Ewangelii, mieli zaproszenie na wieczerzę wesela Barankowego, ale specjalne poselstwo wzmiankowane w Obj. 19:9 jest dane po ślubie wszystkich członków klasy Oblubienicy. Jest to proklamacja o szczęśliwości członków klasy Wielkiej Kompanii, którzy zostali zaproszeni [nie jako członkowie Oblubienicy, lecz] jako goście do udziału w uczcie weselnej.

      W Książce Pytań brata Russella na str. 693 (ostatni wiersz) czytamy: „Po tym wydarzeniu [po ślubie Baranka] Pan wyśle poselstwo do Wielkiej Kompanii, mówiąc: Błogosławieni, którzy są wezwani na wieczerzę wesela barankowego.” W E 4,90 czytamy też, że nasz Pan „zaproponował, aby ich uczynić towarzyszkami Żony Baranka przez zaproszenie ich po raz pierwszy jako klasy przy końcu Wieku Ewangelii, w celu przedstawienia jako gości podczas wieczerzy wesela Barankowego” (Obj. 19:9).

      Tak więc fakt zaproszenia przez naszego Pana tych, którzy będą członkami klasy Wielkiej Kompanii jest jasno przedstawiony w Obj. 19:9 i był tam zapisany przez cały Wiek, chociaż nie był jasno rozumiany, gdyż nie był na to czas właściwy. Jednakże poselstwo Obj. 19:9 proklamowała Wielka Kompania jako klasa (przy pomocy Młodocianych Godnych) po skompletowaniu Maluczkiego Stadka.

      „W Obj. 19:6—9 jest podane, że wpierw nastąpił ślub Oblubienicy, a potem ci co byli zaproszeni na wieczerzę wesela Barankowego zostali przedstawieni jako otrzymujący błogosławieństwa. Związek między tymi klasami wskazuje, że zaproszenie do stania się druhnami zostało przedłożone dopiero po skompletowaniu Maluczkiego Stadka po tej stronie zasłony” (P ’25, 146; Ter. Pr. ’51, Nr 134, str. 11; Ter. Pr. ’52, Nr 139, str. 7).

      Tak więc widzimy kiedy jest dane zaproszenie tym, którzy mają być gośćmi na wieczerzy weselnej, to jest, po ślubie Baranka jaki wpierw musi się odbyć.

      ZAPROSZENIE DANE PRZEZ NASZEGO PANA

       Przez akt zabrania ostatniego członka klasy Oblubienicy, Posłannika Epifanii (brata Johnsona, antytypowego Zachariasza, jak pokazano w P ’51, 20—22), w celu udzielenia mu nagrody za zasłoną, nasz Pan teraz wskazał, że On Wielkiej Kompanii przedłożył chwalebne zaproszenie do uczestniczenia w uczcie weselnej w charakterze gości.

         W dodatku do ogłoszenia o ślubie Baranka, który już nastąpił i o przygotowaniu się Oblubienicy, Posłannik Epifanii polecił klasie Jana (obecnie bracia z klasy Wielkiej Kompanii i Młodocianych Godnych pozostający na świecie po śmierci Posłannika Epifanii) w liście (Ter. Pr. ’51, Nr 134, str. 6) do jej (klasy Jana) wodza, co następuje: ,,I rzekł [Posłannik Epifanii] mi [klasie Wielkiej Kompanii i klasie Młodocianych Godnych], napisz [ogłoś]: Błogosławieni, którzy są wezwani na wieczerzę wesela Barankowego”. W tłumaczeniu Diaglotta greckiego słowa keklemenoi podano słowa zostali zaproszeni, co jest poprawne, ponieważ ten grecki czasownik występuje w czasie przeszłym (nie teraźniejszym, jak podaje wersja K J V i polska Biblia) i dlatego przedstawia akcję zakończoną w przeszłości, ale w formie zalecenia odniesionego do ówczesnej teraźniejszości (P ’31, 157).

      To, że brat Johnson był aniołem lub posłańcem, który przemawia w Obj. 19:9 jest oczywistym nie tylko z faktu wydania polecenia Wielkiej Kompanii i Młodocianym Godnym, by po jego śmierci dokonali tej proklamacji, ale i z tego faktu, że dla Pana stanowiło przyjemność użycie go do podania Prawdy epifanicznej należącej do Epifanii i Wielkiej Kompanii, gdyż Wielka Kompania jako taka nie istniała przed okresem Epifanii, mimo, że istnieli indywidualni utracjusze koron (E 10, 112). On bardziej, niż ktokolwiek inny stale bronił i potwierdził Prawdę oraz zarządzenia paruzyjne, tak jak były podane przez „onego Sługę” i tylko on sam podawał postępową Prawdę Epifanii, opartą i opracowaną na podstawie Prawdy Paruzji.

      Dalsze dowody z jego pism, na temat przez nas dyskutowany, znaleźć można w P ’31, 157, kol. 2: „Stąd w czasie, w którym anioł polecił Janowi jasno »napisać« poselstwo, Wielka Kompania została zaproszona na ucztę weselną — co byłoby niemożliwością przed rozdzieleniem, gdyż do tego czasu wszyscy tracący korony lub zatrzymujący korony posiadali jedną nadzieję powołania. Jednak takie zaproszenie nie mogło wcześniej być wystosowane, aż Wielka Kompania, jej cielesny umysł zniszczony w doświadczeniach azazelowych, rozpoczęła się oczyszczać. Przeto zaproszenie nie zostało jeszcze wystosowane (w 1931 roku), ale po jego przekazaniu Jan będzie miał obowiązek wyjaśnić to poselstwo”.

      To wskazuje na inny ślad, dotyczący czasu, w którym zaproszenie będzie dane, to jest, wtedy kiedy Wielka Kompania zacznie się oczyszczać. Jest to w harmonii z stwierdzeniem w E 10,113, gdzie jest pokazane, że rzeczy wspomniane w Obj. 19:5 i dalej, będą przez naszego Pana udzielane po rozpoczęciu oczyszczania się przez lewitów.

      P ’26, 191, kol. 2 jest następnym odnośnikiem dotyczącym tego punktu: „Jeszcze tylko kilka lat a pierwsza faza naszej pracy epifanicznej [praca Najwyższego Kapłana z kozłem Azazela — zobacz P ’40, 9, kol. 1; E 10, 509] będzie zakończona. Wówczas ze wszystkimi rozpoznającymi swoje miejsca, chwalebne i rozległe dzieło opisane w 4Mojż. 8:22 będzie postępować we wspaniałej posłudze na rzecz obozu epifanicznego (Obj. 19:6—9). Niech wszyscy się radują z tych perspektyw”.

      Wszystkie te odnośniki wskazują, że oczyszczenie lewitów rozpoczęło mą przed daniem proklamacji radosnego poselstwa z Obj. 19:6— 9. A to pokazuje jak te sprawy się wypełniły. W Ter. Pr. ’51, Nr 137, str. 17; ’52, Nr 139, str. 10; ’51, Nr 138, str. 5 (ostatnie pytanie) wyjaśniliśmy, że oczyszczenie lewitów przejawia postęp we wszystkim, a wszelka pomoc potrzebna do ukończenia tej pracy jest dostępna. Stąd teraz żyjemy w czasie, w którym proklamacja Obj.19:9 łącznie z wierszami 5—8 jest wydawana. To dzieło należy do Epifanii (Ter. Pr. ’73, str. 70, par. 15), a nie tylko do czasu po zakończeniu się Epifanii, jak to niektórzy dowodzą. Tak więc wierzymy, że Pan sobie życzy, abyśmy je obecnie ogłaszali. My nie dajemy zaproszenia. Jak stwierdzono powyżej, Pan, przez akt zabrania ostatniego członka klasy Oblubienicy wystosował zaproszenie. My tylko ogłaszamy błogosławieństwo jakie przez to zaproszenie otrzymała Wielka Kompania.

      Możemy tu zauważyć, że wtedy kiedy Posłannik Epifanii pisał na ten temat w E 10, 113 i gdzie indziej, to myślał, że on jeszcze będzie w ciele podczas zapoczątkowania proklamacji poselstwa z Obj. 19:9 i że klasa Jana w tym czasie nadal będzie reprezentowana przez Maluczkie Stadko. Później zrozumiał, że w okresie wypełniania się Obj.19:5—9 klasa Jana będzie się składała tylko z Wielkiej Kompanii i z Młodocianych Godnych (Ter. Pr. ’51, Nr 134, str. 6) a jako „głos z tronu” dał klasie Jana, Wielkiej Kompanii i Młodocianym Godnym, polecenie proklamowania poselstwa z Obj. 19:5—9 po jego śmierci (Ter. Pr. ’51, Nr 134, str. 7).

      Proklamowanie tego przez Boga danego poselstwa rozpoczęło się, tak jak polecił, natychmiast po jego śmierci (zobacz ogłoszenie w Ter. Pr. ’50, str. 80). Wszyscy słudzy Boga, wszyscy, którzy Go czczą, tak wielcy jak i mali (Obj. 19:5), w miarę jak się oczyszczają „od wszelakiej zmazy ciała i ducha, wykonywając poświęcenie, w bojaźni Bożej” (2 Kor. 7:1), będą coraz bardziej poddawać się Boskiej woli i łączyć w tym chwalebnym poselstwie, śpiewając z weselem i radością (Obj.19:7).

      Niektórzy zarzucali nam [bratu Jolly], że zbyt szybko po śmierci brata Johnsona rozpoczęliśmy ogłaszanie radosnego poselstwa z Obj.19:6—9. Odpowiadamy, że Pan wskazał na potrzebę tego, a my bylibyśmy niewierni zadaniu powierzonemu nam przez Posłannika Epifanii, gdybyśmy nie rozpoczęli tego ogłaszania od razu.

      Przez niektórych byliśmy też oskarżani o zabranie im ich koron przez powtarzanie obwieszczenia, że brat Johnson był ostatnim członkiem Maluczkiego Stadka. Tym odpowiadamy, że wszystkie korony zostały stracone przed październikiem 1914 roku (E 4, 246; Ter. Pr. ’67, str. 85, par. 23), gdy zakończyło się żęcie żniwa (zobacz 63 dowody dot. tego punktu w Ter. Pr. ’38, str. 50 i następne w ’72, str. 66). Stąd niemożliwością jest, aby ktokolwiek mógł teraz zabrać czyjąś koronę. Myśmy jedynie przedstawili myśl, którą Pan nam dał przez Posłannika Epifanii, myśl, że zabranie ostatniego członka Maluczkiego Stadka pokazuje wszystkim pozostałym nowym stworzeniom ich przynależność do klasy Druhen. Powtarzamy ją: my bylibyśmy niewierni, gdybyśmy nie proklamowali tego poselstwa, podanego w Obj.19:5—9, powierzonego nam w poleceniu danym nam przez naszego Pana za pośrednictwem Swego Posłannika. W każdym razie Pan już wystosował zaproszenie na wieczerzę weselną. (Tu kończy się część z P ’51, 39—41).

      GŁOS WIELKIEGO LUDU

      Niektórzy zapytywali, czy Obj. 19:6, 7 nie wskazuje, że cała Wielka Kompania w niebieskim królestwie, a nie tylko nieliczni członkowie w swoim ziemskim życiu, mają dokonać tej proklamacji.

      Bez wątpienia cały Wielki Lud wzbudzony z śmierci, doświadczając wielkiej radości z powodu otrzymanej nagrody w duchowej naturze przed tronem, wykrzyknie: „Halleluja! iż ujął królestwo Pan Bóg wszechmogący. Weselmy się i radujmy a dajmy mu chwałę; bo przyszło wesele Barankowe, a małżonka jego nagotowała się”.

      Także z powodu tego błogosławionego zdarzenia oni (Wielki Lud) z pewnością ogłosili szczęśliwość tych, którzy zostali zaproszeni na tę ucztę weselną. Ale nie oświadczyli „Błogosławieni są ci”, lecz „Błogosławieni jesteśmy my”, my którzy zostaliśmy zaproszeni na wieczerzę weselną.

      To oraz fakt, że proklamacja z Obj. 19:6—9 jest dokonywana w zasięgu słuchu klasy Jana na Patmos, „ludu Bożego w czasie jej wypełniania”, wskazuje, że w Obj. 19:6—9 nie jest przedstawiona Wielka Kompania na poziomie duchowym, dokonująca tej proklamacji o skompletowaniu klasy Oblubienicy jako fakcie dokonanym, ale raczej klasa Jana na Patmos, czyli pozostała na ziemi część klasy Wielkiej Kompanii oraz Młodociani Godni, począwszy od 22 października 1950 roku, wraz z Poświęconymi Obozownikami Epifanii, którzy przyłączają się od października 1954 roku.

DEFINICJA UCZTY WESELNEJ

      Ta wieczerza weselna jest symboliczną ucztą, w której, pod postacią biorących udział w wystawnym weselnym bankiecie, są przedstawieni: Jezus, Kościół i Wielka Kompania, jako uczestniczący we wspaniałych błogosławieństwach, które Bóg przygotował dla nich jako dla Syna Oblubieńca, Córki Oblubienicy i Druhen. Błogosławieństwa, na ile dotyczą Oblubieńca i Oblubienicy, są przyrównane do tych, jakie bogaty i hojny ojciec przygotowałby dla swego syna i synowej jako zaopatrzenie ślubne do założenia domu i zostania w przyszłości. rodzicami dzieci.

      Ze strony Boga to obejmuje: (1) przygotowanie i przeprowadzenie przez Niego publicznej celebracji dokonanego już faktu ślubu Jezusa i Kościoła wobec niebiańskich zastępów i Wielkiej Kompanii oraz przy ich udziale. (2) Udzielenie Jezusowi i Kościołowi domu (ziemi) na mieszkanie dla ich prospektywnych dzieci, rasy Adamowej. (3) Udzielenie Jezusowi i Kościołowi ich własnego prawa (w miejsce tego, należącego do Adama i Ewy, kupionego przez okup) do przywrócenia do życia rodzaju ludzkiego z prawem do życia i związanymi z nim prawami życiowymi. (4) Udzielenie Jezusowi i Kościołowi wszelkiej wiedzy i władzy, przez którą mogliby przygotować powstanie takiej ludzkości. (5) Udzielenie Jezusowi i Kościołowi wszelkiej wiedzy i władzy potrzebnej do zaopiekowania się ludzkością podlegającą takiemu przywracaniu do życia. (6) Udzielenie Jezusowi i Kościołowi wszelkiej wiedzy i władzy potrzebnej do odpowiedniego wyćwiczenia ludzkości, przeżywającej proces powrotu do życia. I ostatecznie (7) udzielenie Jezusowi i Kościołowi wszelkiej wiedzy i władzy potrzebnej do utrzymania w doskonałym życiu swoje posłuszne dzieci.

      Uczestnictwo Jezusa i Kościoła w tej symbolicznej uczcie będzie przyjęciem przez nich i przyswojeniem sobie wyżej wymienionej czci, wiedzy i mocy jako własnych, a członkowie Wielkiej Kompanii jako przyjaciele i domownicy będą uczestniczyć w tej uczcie w charakterze Druhen lub Gości przyjmujących i przyswajających sobie taką cześć, wiedzę i moc, jaka będzie im potrzebna do udzielania pomocy prospektywnym rodzicom w trosce o ich rodzinę.

TP1980’54