SIOSTRY W ZBORZE – Gdzie siostry mogą modlić się i prorokować?

      Pytanie – Czy siostry w zgodzie z F 327, par. 3 nie mogą być powołane przez starszego do przewodniczenia w modlitwie na zebraniach badania bereańskiego i do wyrażenia swego wyrozumienia spraw, które podchodzą pod dyskusję w takich zebraniach badań, lub czy ich przywilej modlenia się i prorokowania w zebraniach ogranicza się do zebrań modlitw, wychwalania i świadectw? [Pytanie to otrzymał Redaktor, Paul S. L. Johnson listownie i cytuje on swoją odpowiedź z lekkimi poprawkami, tak jak ona podana była bratu, który stawił to pytanie].

      Odpowiedź — Moje wyrozumienie tej sprawy jest następujące: Tak jak br. Russell wyjaśnia sprawę modlenia się i prorokowania w opracowanej dyskusji w rozdziale, z którego jest wzięta cytata i którą to dyskusję on tylko streszcza w tym paragrafie, do którego się odnosisz, prorokowanie i modlenie się sióstr na zebraniach zborowych, gdzie bracia są obecni, ograniczone jest do zebrań świadectw; albowiem gdyby to zaczęto stosować do zebrań badań i zebrań kazań, to dałoby to siostrom prawo nauczania, którego Apostoł wyraźnie odmawia im (1Tym. 2:11, 12). W zebraniu kazania siostry ma się rozumieć nie powinny wcale przemawiać. W zebraniach badań takich jak lekcje bereańskie one mogą stawiać pytania celem zdobycia wiadomości i mogą odpowiadać na stawiane im pytania przez przewodniczącego, lecz nie powinny podawać swych poglądów na rozbieraną sprawę oprócz tego, co zawiera się w ich odpowiedziach na pytania. Wypowiadanie swoich zdań w zebraniu kazania lub w zebraniach badania oprócz odpowiedzi na pytania im stawiane, byłoby częścią nauczania według opracowanej dyskusji br. Russella w tym rozdziale. Uważam, że w streszczeniu do którego się odnosisz na str. 327, zakradł się prawdopodobnie błąd spod pióra br. Russella wskazujący, że zebrania bereańskich badań nie są zebraniami nauczania. One niewątpliwie są zebraniami nauczania, ponieważ br. Russell niejednokrotnie mówił nam i pisał, że najlepszy sposób nauczania braci Prawdy to bereańska metoda badania. Z tego to i innych powodów mówił on pielgrzymom, aby prowadzili bereańskie lekcje gdziekolwiek się udają, chyba, że coś nadzwyczajnego w tym im przeszkodzi.

      Co do modlitwy sióstr: Siostry powinny mieć przywilej modlenia się w zebraniach modlitwy, wychwalania i świadectw; ale w zebraniu badania lub kazania one nie powinny być powoływane do modlitwy, nawet gdyby to było powodem, że starszy mówiłby wszystkie modlitwy. Jeżeli inni bracia są obecni choć nie są starszymi, którzy mogą mówić budującą modlitwę, to starszy może powołać tych braci do modlitwy. Ja nigdy nie powołuję siostry do przewodniczenia w modlitwie na zebraniu kazania lub na zebraniu badania bereańskiego, ale powołuję siostry w zebraniach świadectw i oczywiście powołuję je do składania świadectw.

      Jest prawdą, że wyrażone w tomie 6 streszczenie zdaje się wskazywać, iż badanie bereańskie nie jest zebraniem nauczania. Jednak uważam, jak to zaznaczono powyżej, że była to pomyłka spod pióra br. Russella. Opierając jednak moją myśl na jego opracowaniu w poprzedniej części tego rozdziału, uważam, że myślą br. Russella w przytoczonym paragrafie z tomu 6 jest to, że udział sióstr w tych zebraniach należy rozumieć w następujący sposób: W zebraniach modlitwy siostry biorą udział w zakresie modlenia się i składania świadectw, a w lekcjach bereańskich w zakresie odpowiadania na pytania oraz stawiania pytań, jeżeli celem stawiania pytań przez nie jest uczenie się, a nie nauczanie. Mój powód do wyrażenia tego odnośnie lekcji bereańskich jest następujący: Odpowiadanie siostry na stawione jej pytania przez starszego nie jest częścią procesu nauczania, ale procesem uczenia się; także jej stawianie pytań w celu dowiedzenia się nie jest częścią procesu nauczania, ale procesem uczenia się. Jednak siostra nie powinna stawiać pytań w celu wywarcia na zborze lub na jakiejkolwiek jego części swojej myśli w tych pytaniach, bo to jest częścią procesu nauczania. Jeżeli siostra stawia pytanie w celu nauczania swojej myśli, a nie nauczenia się czegoś, to według mego zdania ona gwałci Słowo Pańskie usiłując nauczać, bez względu na to czy to nauczanie jest w lekcji bereańskiej lub w zebraniu kazania. Ma się jednak rozumieć, że na zebraniu interesowym siostra ma prawo podać swoją myśl na przedstawione przedmioty, albowiem nie jest to sprawą nauczania. Niekiedy siostry (a częściej bracia) posuwają się w zebraniach tak daleko, że usiłują poprawiać odpowiedzi drugich lub nawet strofować drugich. Przez to wtrącają się oni w pracę starszego przewodniczącego. Uważam więc, że w tym gwałcą oni Słowo Boże. Ponieważ poprawianie odpowiedzi drugich jest częścią procesu nauczania. Nikt oprócz przewodniczącego starszego nie ma prawa strofować na zebraniu Kościoła, prawo to powinno być tylko użyte w krańcowych i publicznych wypadkach wykroczenia.

      Uważam, że wszystko stanie się jasne, jeżeli zasada będzie zachowana w umyśle, iż na zebraniach zborowych bracia przedstawiają Chrystusa, a siostry przedstawiają Kościół. Tak jak w żaden sposób Kościół nie powinien usiłować nauczać Jezusa, tak podobnie w żaden sposób siostry, które przedstawiają Kościół, nie powinny usiłować wpajać swoje myśli [tzn. nauczać] na zebraniach, gdzie bracia przedstawiają Jezusa. To bowiem symbolizowałoby, że Kościół może nauczać Jezusa. Z drugiej strony tak jak Kościół ma prawo uczyć się od Jezusa, tak podobnie we wszystkim co należy do procesu uczącego się na zebraniu, siostry mogą brać udział w odpowiadaniu na pytania nauczyciela i stawianiu pytań w badaniu bereańskim w celu zdobycia informacji. Jednak siostra nie powinna usiłować odpowiadać na pytania, które mówca może stawiać na zebraniu kazania i nie powinna mu przerywać w celu stawienia mu pytania. Przestrzegając nakazanego przez Boga symbolu siostry są zaszczycone przywilejem nauczania przez pantomimę (czyli za pomocą ruchów i gestów) — one nauczają chwalebnej doktryny, że Jezus jest Głową, a Kościół jest Ciałem Chrystusowym, natomiast ich gwałcenie symbolu nauczałoby przez pantomimę myśli, że Jezus nie jest jedyną Głową i że Kościół nie jest jedynym Ciałem Chrystusowym; ale że czasami dowolnie Kościół może być Głową, a Jezus Ciałem Chrystusowym. Oczywiście, tam gdzie tylko siostry są obecne sprawa jest całkiem inna, ponieważ tam symbole stanowiska naczelnego Chrystusa i poddania się ciała Kościoła nie wchodzą w grę. Ale tak jak ktokolwiek z kapłaństwa ma prawo nauczania innego kapłana prywatnie, jeżeli zachodzi potrzeba takiego nauczania, tak podobnie tam gdzie tylko siostry są obecne na zebraniu badania, mają one prawo nauczania się wzajemnie i mają prawo modlenia się na zebraniach badań, tzn. tam gdzie tylko są obecne siostry. Siostra zaś należąca do kapłaństwa miałaby prawo nauczania lub kazania osobie lub osobom nie należącym do kapłaństwa nawet w zebraniu publicznym lub domowym, ponieważ w takich zebraniach gdzie nie ma kapłanów symbol Głowy Chrystusa i Ciała Chrystusowego nie zachodzi.

      Streszczając, mój Drogi Bracie, odpowiedź na całe pytanie opiera się na procesie nauczania i uczenia się. Siostry nie mają udziału w procesie nauczania na zborowych zebraniach nauczania z powodu, że na takich zebraniach zachodzi symbol. W tych zebraniach one mają udział w procesie uczenia się w tym wszystkim, co stanowi proces uczącego się. Gdy wiec Paweł mówi siostrom, aby milczały w zborach, to ma on na myśli, aby nic nie miały do czynienia z procesem nauczania, tzn. aby milczały co się tyczy procesu nauczania na zborowych zebraniach nauczania, tak jak to pokazuje porównanie 1 Kor. 14:34 z 1Tym. 2:11,12. To jednak nie zabrania im brania udziału w procesie uczenia się.

      P ’39, 142

TP1967’47