OBOZOWCY EPIFANII – Czy członkowie obozu epifanii poświęcają się „na życie”?
Pytanie – Ponieważ rozumiemy, że cztery wybrane klasy zostały skompletowane w swoich członkach w paźdz. 1954 (choć nie w swoim ostatecznym rozwoju) i że ci, którzy obecnie się poświęcają, jeżeli pozostaną wierni jako poświęceni Obozowcy Epifanii, otrzymają żywot wieczny tu na ziemi jako członkowie restytucji, więc czy jest obecnie właściwą rzeczą dla kogokolwiek poświęcić się „na życie”?
Odpowiedź — Jedyny rodzaj poświęcenia, który kiedykolwiek był lub będzie przyjęty przez Boga, to złożenie bez zastrzeżeń lub oddanie własnej woli, a przyjęcie woli Bożej za swoją we wszystkich sprawach w tym samym duchu, w którym Jezus poświęcił się (Psalm 40:9; Żyd. 10:7). Czyniąc takie poświęcenie, poświęcający się jak gdyby podpisywał swoje nazwisko na dole białej kartki papieru i godził się czynić to, cokolwiek Bóg napisze powyżej tego podpisu. Wiara w Boską wiarygodność i miłość — jak również wdzięczność za Jego minioną łaskę („litości” — Rzym. 12:1) i ocenienie Boga, że posiada taki szlachetny charakter, iż mógł udzielić takiej nie zasłużonej łaski — powinny być pobudką do poświęcenia. Jakiekolwiek poświęcenie uczynione w duchu targowania się z Bogiem, przez które poświęcający się spodziewa się, że Bóg da mu tę czy inną nagrodę w zamian za jego wierność w poświęceniu, jest nie do przyjęcia przez Boga. Zamiast więc podkreślać poświęcenie na śmierć lub na życie, powinniśmy raczej podkreślać poświęcenie celem czynienia woli Bożej jako rzecz najważniejszą (por. E. 220—222, szczególnie str. 221, par. 2).
Uznajemy, że są różnice w użytku i wymaganiach, jakie Bóg stawia wobec tych, którzy się poświęcają i którzy oddają się Bogu (2Kor. 8:5). Jednak te różne wymagania i użytki, które są właściwe, np. dla zmian dyspensacyjnych w Boskim planie, należą do Boga, a nie do poświęcającego się odnośnie tego jakie mają być i one nie powinny stanowić żadnej różnicy co do rodzaju poświęcenia, które jest czynione. W zgodzie z tym czytamy w F 185, par. 3: „Ze względu na fakt, że „wysokie powołanie” jest zamknięte i że przeto poświęcenie któregoś nie mogłoby być zapewnione przez sposobność osiągnięcia nagrody jako nowej natury i chwały, połączonej z nią, a nadto zaszczytów i nieśmiertelności — jaka różnica wystąpiłaby ze względu na poświęcenie? Odpowiadamy, że nie byłoby żadnej różnicy, poświęcenie jest jedyną bowiem racjonalną właściwą drogą dla ludu Pańskiego bezwzględnie; pełne poświęcenie wymagane będzie od tych, którzy chcieliby żyć i cieszyć się z błogosławieństw wieku Tysiąclecia — i nie być tychże pozbawieni”. Gdy Gościniec Świętobliwości zostanie otwarty (Izaj. 35:8) i warunki w świecie się zmienią, ponieważ Szatan, „bóg świata tego” (2Kor. 4:4), zostanie zupełnie związany, a Królestwo Chrystusowe obejmie władzę, to nastąpi znaczna zmiana w użytku i wymaganiach, które Bóg będzie żądał od poświęconych. Wówczas od poświęconych nie będzie wymagane, aby oddali swoje człowieczeństwo na śmierć; chociaż będzie wymagane od nich, aby umarli dla grzechu, błędu i pozostali martwymi dla nich, a byli ożywieni dla prawdy i sprawiedliwości, jeżeli będą chcieli osiągnąć życie wieczne na ziemi. Poświęcenie więc w owym czasie będzie na życie zamiast na śmierć. W zgodzie z tym czytamy w T 106, par. 4, że „Poświęcenie będzie miało także miejsce w przyszłym wieku, lecz ze wzglądu na zmianą rządów świata [nasze podkreślenie], nie będzie takim jak teraz, które by miało prowadzić ku śmierci, lecz przeciwnie, ono będzie ku żywotowi; ponieważ z zakończeniem się panowania złego, nastąpi także koniec bólów, cierpień i śmierci, z wyjątkiem dla czyniących nieprawość”.
Również w T.P. 1923, 74, szp. 2 w związku z poświęceniem się Młodocianych Godnych, czytamy: „Rozumiemy, że poświęcenie ich jest na śmierć; albowiem nie może być poświecenia na żywot, dopóki Gościniec Świątobliwości nie będzie otwarty [nasze podkreślenie]… Nie tylko fakty dowodzą, że wszyscy, którzy poświęcają się przed otwarciem Gościńca Świętobliwości poświęcają się na śmierć, lecz również konieczność w tym wypadku tego wymaga, albowiem jak długo Szatan ma kontrolę, tak długo nie będzie możliwe wykonanie całkowicie poświęcenia bez umierania codziennie, gdyż warunki teraźniejszego złego świata prowadzą do grzechu, a odwodzą od sprawiedliwości; ktokolwiek jest wierny Panu wśród tych warunków, jest wierny kosztem swoich praw ludzkich, tzn. musi poświęcić się na śmierć”.
Tak samo W T.P. '30,32 brat Johnson w odpowiedzi na pytanie, czy Młodociani Godni poświęcają się na śmierć, czy na życie, mówi, że oni „poświęcają się na śmierć, a nie na życie. Poświęcanie do życia stosuje się do warunków Tysiąclecia, a nie do warunków Wieku Ewangelii, ponieważ to poświęcenie doprowadzi do gościńca Świętobliwości, który będzie wprowadzony przez ustanowienie Królestwa w ziemskiej fazie. Nie prędzej będzie on działał, aż Chrystus przedstawi drugą ofiarę za grzech Bogu dla celów przebłagania grzechów. Warunki Wieku Ewangelii, kiedy zło panuje, wymagają wiary, która może ufać w różnych doświadczeniach, krocząc nie widzeniem, ale ufaniem w Boga nawet tam, gdzie nie może Go wyśledzić i to choćby On zabił wierzącego (Ijob 13:15). Tak długo jak grzech ma przewagę i Szatan jest bogiem tego świata, tak długo będzie potrzeba w lojalności do Boga ofiarować swe prawa na śmierć sprzeciwiając się grzechowi, a służąc sprawiedliwości. Warunki złego, którym się trzeba sprzeciwiać, zużywają i odbierają życie. Dlatego, aby być wiernym w poświęceniu w obecnym czasie, trzeba oddać wszystko w służbie Bogu na ofiarę wśród warunków, które prowadzą do śmierci ofiarującego. Nie tylko teraźniejsze warunki zadają śmierć wiernym, ale każdy z nich jest proszony uczynić przymierze przy ofierze — aby być umarłym dla siebie i świata a ożywionym dla Boga. Nigdzie nie jest wspomniane w Piśmie Św., że ci, co się za późno ofiarują by otrzymać Koronę, lecz czynią to przed otwarciem gościńca Świętobliwości, iż ich poświęcenie różni się od poświęcenia tych, co zostali przyjęci przez spłodzenie z Ducha”.
Niewątpliwie Szatan nie jest jeszcze zupełnie związany i Gościniec Świętobliwości nie jest jeszcze otwarty. Dopóki te rzeczy się nie wypełnią, nie możemy się spodziewać jakiegokolwiek poświęcenia „na życie”. (P’55,41)
TP1971’57