NADZIEJE – Po zabraniu Maluczkiego Stadka
Pytanie – Ponieważ ostatni członek Małego Stadka odszedł za zasłonę, czy ci którzy przedtem trwali przy nadziei kapłańskiej mają obecnie czuć się, że może nigdy nie byli spłodzeni z Ducha i skierować swe nadzieje na członkostwo w Klasie Młodociano-Godnej zamiast dążyć do osiągnięcia miejsca w Wielkim Gronie?
Odpowiedź — Nie sądzimy że to byłoby dobre postępowanie. Podczas gdy jest prawdą że niektórzy (nie wiemy ilu) co poświęcili się przed końcem wysokiego powołania w jesieni 1914 nie byli spłodzeni z Ducha (E Tom IV, 419, 420), gdzie jednak istnieje wątpliwość w umysłach niektórych co do tego czy byli spłodzeni z Ducha czy nie, jest rzeczą dobrą aby trwali przy nadziei niebieskiej, aż Bóg im objawi że nie są spłodzeni z Ducha. Jest to zgodne z radą Brata Johnsona podaną w poprzednich pytaniach, w E Tomie IV, str. 439-441 i gdzieindziej. Wśród gorzkich łez rozczarowania, jakie teraz wylewa pozaobrazowy Ezaw, wzdrygający się na myśl, że jest uważanym za tego, który źle wyszedł, jego nowe stworzenia pragnęłyby miejsca wśród Klasy Młodociano-Godnej ponieważ sądzą, że być przyszłym członkiem tej klasy wskazuje, iż nie buntowali się i nie służyli szatanowi dwoistym umysłem itd. jak czyniło Wielkie Grono – niektórzy zupełnie, a niektórzy tylko w małej mierze i być może tylko w nielicznych wypadkach – lecz w każdym wypadku dostatecznie aby się stać niezdatnymi do osiągnięcia miejsca Oblubienicy. Nie obiorą oni pod uwagę tego co wykazywał br. Johnson iż podczas gdy niektórzy członkowie z Klasy Młodociano-Godnej mają charaktery podobne do Małego Stadka, większość z nich mają charaktery podobne do Wielkiego Grona, wobec tego popełniali wiele czynów tego samego rodzaju jak ci ostatni (P ’38, 158, kol. 2; P ’27, 129, kol. 1; P ’45, 48, kol. 2). Niech tacy poznają złą tendencję jako zabiegi szatana dokonywane przez cielesny umysł i odrzucą ją na zniszczenie. Może to być sprawowane pychą, poczuciem własnej godności, chełpliwością, itd. Nie służymy „jako ci, którzy się ludziom podobać chcą, ale jako słudzy Chrystusowi, czyniąc z duszy wolę Bożą” (Efez. 6:6). Ponadto pamiętajmy że Wielkie Grono powołane jest do przezwyciężania wśród cięższych warunków niż te które dane są Klasie Młodociano-Godnej (E Tom IV, str. 434), aby uczynić ich zdatnymi do więcej honorowego stanowiska i może wyższej natury niż Klasa Młodociano-Godna, które to stanowisko osiągną na zawsze (E Tom IV, str. 455 u góry). Niech też dobrzy Lewici pamiętają że jest wiele stopniowań charakteru wśród Wielkiego Mnóstwa. Niektórzy z nich byli niedość wierni by należeć do Oblubienicy gdy zaś drudzy nie byli tak niewiernymi by należeć do klasy wtórej śmierci (Juda 22, 23; E Tom 4, str. 92). Liczne rewolucjonizmy i złe cechy odnoszące się do klasy nieoczyszczonego Wielkiego Grona jako całości podane w pismach epifanicznych, stosują się tylko w małej mierze i nielicznych szczegółach do tych dobrych Lewitów, którzy tylko „o mały włos” stracili wysokie powołanie (E Tom 15, str. 513-525 lub P ’49, 39-43). Podczas gdy bracia nasi z Klasy Młodociano-Godnej, chociaż byli powołani po zakończeniu się wysokiego powołania, wielce radują się z ich zbawienia i mniejszej nagrody, jaką Bóg im udziela. Niektórzy z nich są tak wierni jak byli niektórzy z Małego Stadka i byliby otrzymali tę nagrodę gdyby byli wezwani do tego powołania. Radość braci Klasy Młodociano-Godnej w ich nadziejach i przywilejach jest doskonałym przykładem dla Wielkiego Grona, aby również się cieszyć chociaż nie są z klasy Oblubienicy, i to dla większego powodu, bo są wezwani do większego zaszczytu i chwały. „Błogosławieni są ci, którzy są wezwani na wieczerzę wesela Barankowego.” (Obj. 19:9). I dalej, błogosławieni są ci, którzy wiekuiście „są przed tronem Boga, i służą Mu we dnie i w nocy w świątyni Jego; a ten który siedzi na tronie będzie mieszkał wśród nich.” (Bibl. ang. Obj. 7:15). – P '51,24.
TP1952’12