KOŚCIÓŁ – Biblijna organizacja kościoła przeciw fałszywej

      Pytanie – Jakich wzorców powinien przestrzegać organizujący się chrześcijański zbór?

      Odpowiedź — Gdzie indziej na łamach tego czasopisma przedstawiliśmy piękno, prostotę i zupełność organizacji kościoła. Jego jedyny władca i Głowa, Jezus Chrystus, jest nieomylny. Bóg skupił władzę w Swoim ręku i cały Jego lud musi okazywać Jemu pełne miłości lojalne i szybkie posłuszeństwo nie tylko w słowach i postępowaniu, lecz nawet w samych myślach.

      Jego lud jest silnie zjednoczony pod zwierzchnictwem Jezusa, swojej Głowy, i tym samym wzajemnie ze sobą, zależnie od stopnia rozwoju w duchu miłości Mistrza. Jezus uważa swój lud za przyjętych do członkostwa w Jego domu wiary, a w razie potrzeby, niewiernych uważa za nie będących w Jego łasce.

      Od chrześcijan wymaga się uznawania za „braci” tych wszystkich, którzy mają ducha miłości i poświęcenia opartego na „wierze raz świętym podanej”: że Chrystus umarł za nasze grzechy według Pism i że zawsze żyje, by wstawiać się za nami. Ponadto zachęcamy, do wspólnego zgromadzania się i wzajemnego budowania oraz przeprowadzania zebrań godnie i według porządku.

      Kościół nie potrzebuje innych organizacji poza tym, co zostało zalecone przez naszego Pana i Jego Apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy oraz żniwie wieku Żydowskiego i przyjęte przez „onego wiernego i roztropnego sługę” w żniwie wieku Ewangelii, podane np. w Wykładach Pisma Świętego, tom VI. Aby nowa grupa mogła rozpocząć zebrania, potrzeba jedynie, aby uznała Chrystusa swoją Głowę, Jego Słowo i Jego prawo i była im posłuszna.

      Taki zbór nie potrzebuje prowadzić list członkowskich, rozdzielać urzędowych tytułów ani żądać zdawania ustnych bądź pisemnych egzaminów, w celu uczestniczenia w zebraniach.

      Nowy Testament zaleca, żeby członkowie zboru wyszukali spośród siebie tych, na których jak się wydaje wskazuje Słowo Pańskie i opatrzność, jako na odpowiednich starszych, diakonów i diakonisy, udzielili im publicznego upoważnienia (na przykład przez głosowanie) i współpracowali w służbie.

      Według Boskiej metody każdy może udzielać rad i nauczać ze Słowa Pańskiego. (Jednak nikt nie może czynić niczego więcej bez gwałcenia zasad i narażania własnej łaski, udzielonej przez tę wielką nieomylną Głowę.)

      Cechą organizacji Pańskiej jest osobista wolność każdego członka, przyznana przez pozostałą część zboru. Każdy zupełnie jest podporządkowany tylko Panu.

      FAŁSZYWY KOŚCIÓŁ JEST INNY

      Lecz jakże wielki jest kontrast między tym, co powyżej, a tyloma kościołami, które zorganizowały się według różnych ludzkich tradycji! Już na początku wieku Ewangelii Apostołowie pisali o niebezpieczeństwach dla kościoła Bożego, wypływającego z przyjmowania metod nie pochodzących z Biblii.

      Starsi byli ostrzegani, aby nie stali się samostanowiącym „klerem”, który rządzi „laikatem”, i nie dzielili między siebie łupów pobranych od laikatu — „sprośnego zysku”, zaszczytów, czci, tytułów itp. Czy nie widzimy dzisiaj powszechności tego, począwszy od, jak się głosi, nieomylnego papieża aż do „sług niższego szczebla”? Większość panuje nad dziedzictwem Bożym w takim stopniu, w jakim pozwalają na to ich trzody. Przeczytajmy dokładnie Jer. 23:1–4; Ezech. 34:1–16.

      W prawdziwym kościele powinna istnieć więź miłości, lecz w organizacjach nominalnych została ona zastąpiona samolubną więzią sekciarskiej pychy i strachem, że śmierć poza zorganizowanym kościołem pociągnie za sobą wieczną niedolę.

      W miejsce prostego, lecz szczerego wyznania wiary w kościele pierwotnym, wprowadzono wymyślne katechizmy i testy do zapamiętania i recytowania przez nowo przyjmowanych.

      Członkowie są zmuszani do poddawania kongregacji swojej własnej wiary, opinii i wolności. W ten sposób wiążą się z sekciarskimi nazwami, obowiązkami i wyznaniami wiary. Kongregacja z kolei często oddaje swą wiarę, opinię i wolność rządzącym prezbiterom, synodom czy konferencjom lub też ziemskiemu papieżowi, kardynałom, biskupom, księżom itp.

      Zaiste, ich siła tkwi w ich cielesności, a siła ich kleru wypływa z ignorancji „laikatu” o Słowie Pańskim oraz ich osobistych swobodach i wolności.

       PT ‘94, 62.

TP 1996’26