JUDASZ I PIOTR – Judasz diabłem, Piotr szatanem

      Pytanie – Czy Jezus nie dał do zrozumienia, że Judasz i Piotr byli na równi godni pogardy, gdy nazwał Judasza diabłem, a Piotra szatanem?

      Odpowiedź — Nie. Jak zauważono w odpowiedzi na powyższe pytanie, Judasz stał się diabelskim charakterem. Greckie słowo użyte w odniesieniu do niego u Jana 6:70 jest diabolos, z którego pochodzi nasze słowo diabelski. Judasz nie sprzeciwiał się właściwie diabłu (Jak. 4:7) i swoim pokusom; ale poddając im się coraz więcej, on stopniowo stał się nader bezbożny, opętany przez diabła, ponieważ diabeł wprowadził to do jego serca, aby zdradził Jezusa (Jan 13:2) — ,,I wstąpił Szatan w Judasza” (Łuk. 22:3).

      Z Piotrem zaś sprawa przedstawia się całkiem inaczej. Według opisu u Mat. 16:13—23, Piotr w sile swego charakteru, wierze i gorliwości uczynił wielkie wyznanie w odniesieniu do Jezusa jako Mesjasza (w. 16), a Jezus nazwał go „błogosławionyś” od Ojca (w. 17) i zapewnił go o szczególnych błogosławieństwach i przywilejach (w. 18, 19). Potem, gdy Jezus powiedział Swoim uczniom, że musi On pójść do Jerozolimy i że Żydzi wydadzą Go na śmierć, to oni nie mogli zrozumieć, jak taki los może być Jego udziałem, bo czyż dopiero co nie mówił im, że wszelkie chwalebne obietnice odnoszące się do Mesjasza nie stosują się do Niego? Jak więc mógł On być ukrzyżowany?

      Popędliwy Piotr być może zbyt pewny odnośnie tego, co Jezus dopiero co mu powiedział „wziął go na stronę” (w. 22, Diaglott) widocznie na prywatną rozmowę i napomnienie, prawdopodobnie zamierzając przedstawić różne podtrzymujące argumenty, np. że uczniowie będą zniechęceni taką mową, itd. On zaczął silnie napominać Jezusa, mówiąc: „Zmiłuj się sam nad sobą, Panie! nie przyjdzie to na cię”. On jednak tylko „począł”, ale nie był w stanie dokończyć swojego argumentu; ponieważ Mistrz napełniony miłością i gorliwością do czynienia za wszelką cenę tylko woli Ojca zauważył od razu w napomnieniu Piotra to, co doprowadziłoby Go do niewierności, gdyby się temu poddał.

      Nasz Pan szybko obrócił się do Piotra i powiedział w obecności drugich (Mar. 8:33): „Idź ode mnie, szatanie [przeciwniku]! jesteś mi zgorszeniem [kamieniem obrażenia]; albowiem nie pojmujesz tego, co jest Bożego, ale co jest ludzkiego” (Mat. 16:23). Jezus nie miał na myśli, że Piotr był opętany przez diabła. Raczej słowo szatan w oryginale znaczy „przeciwnik” i było ono właściwie używane w odniesieniu do jakiejkolwiek osoby zajmującej przeciwne stanowisko lub sprzeciwiającej się drugim. Wielki przeciwnik nazwany jest Szatanem i słowo to użyte w odniesieniu do niego jest imieniem własnym.

      Jezus odwrócił się od Piotra, gdy dał tę naganę tak, aby wszyscy Apostołowie słyszeli Go, aby sprawa ta wywołała większe wrażenie i aby tym cenniejsza była dla nich lekcja: aby wszyscy wiedzieli, że ich Mistrz nigdy nie skompromituje woli Ojca w żadnym znaczeniu ani stopniu. Piotr nie rozpatrywał spraw z Boskiego punktu widzenia, ale z punktu widzenia omylnych, upadłych ludzi. Jednak jego serce w przeciwieństwie do serca Judasza było wierne i prawdziwe i z tego punktu widzenia pragnął On dobra Swego Mistrza.

      Nasz Pan skorzystał z tej sposobności, aby podkreślić wobec Swoich uczni (w. 24—26) fakt, że jeżeli oni miłują obecne życie z jego korzyściami itd., więcej aniżeli przyszłe życie z jego obecnymi niekorzyściami, to nie są Jego prawdziwymi uczniami; że ktokolwiek chciałby być Jego uczniem, musi uznać swoje samozaparcie i uważać się za nic, bo to jest całkiem niezbędne aby stać się uczniem, musi być przygotowany bez zachwiania umysłu lub postanowienia do postępowania za Jezusem z krzyżem — nie z literalnym krzyżem, lecz z ukrzyżowaniem własnej woli w wolę Bożą. Co za pożytek miałby człowiek, choćby nawet cały świat pozyskał, wszystkie jego korzyści i bogactwa, (a co nikt nie może się spodziewać zdobyć), jeżeliby stracił swoją istotę, swoją duszę, swoje życie, swoje istnienie, albo co nie dałby człowiek w zamian, aby przedłużyć swoje życie wiecznie? Napomnienie Piotra chociaż miało dobre zamiary, to jednak było przeciwne tej zasadzie. Dlatego był on przeciwnikiem Jezusa w tym wypadku.

TP 1967’46