EPIFANIA – Koniec okresu Epifanii

      Pytanie – Kiedy Epifania jako okres kończy się?

      Odpowiedź — Epifania jako okres czasu, podobnie do Wieku Ewangelii i do Paruzji, kończy się w sposób zachodzący, tzn. ma ona różne końce odpowiadające różnym początkom okresu Bazylei (Królestwa) jako oddzielnego okresu W tor ego Przyjścia Jezusa. Przeto, jak to br. Russell wykazał, Wiek Ewangelii zaczai się kończyć w 1874 r., albowiem „żniwo jest zakończeniem Wieku” (Mat. 13:39, przekł. Diaglotta; B 15, par. 2; C 16, 125, 235; D 706), w tym więc czasie zaczęło się Żniwo, kiedy „Pan Żniwa” przyszedł (Mat. 9:38; Obj. 14:14,15; Z’16, 170—173; Z 3820—3826; T.P.’34, 21, par. 16; ’27, 74—83; ’29, 39; ’38, 51, szp. 2). Jednak rok 1874 nie tylko zaznaczył, kiedy Wiek Ewangelii najpierw zaczai się kończyć, ale również kiedy Tysiąclecie, Tysiącletnie Panowanie Chrystusa, miało swój pierwszy zachodzący początek (T.P.’73, 77—85); bo właśnie wówczas, na początku siódmego tysiącletniego dnia, Tysiącletniego Sabatu, „Pan Sabatu, (Łuk. 6:5) przyszedł — stawił się tuż na czas. Br. Russell również wykazał, że Wiek Ewangelii ma kilka końców i że Wiek Tysiąclecia ma kilka początków, w miarę jak one zachodzą jeden na drugi, mianowicie 1874, 1878, 1881 i 1914 r. (Z 5772); tak samo inne poszczególne końce i początki nastąpiły od 1914 r. i jeszcze nastąpią. Oczywiście w ich zachodzeniu jeden na drugi znajdujemy się nadal w Wieku Ewangelii w jego kończących się zarysach, choć już minęło prawie 100 lat z Wieku Tysiąclecia (pisane w 1971 r. — dopisek tłum.).

         Podobnie Paruzja i Epifania zachodzą jedna na drugą. Paruzja w jej 40-letnim, ograniczonym sensie zachodziła na Epifanię od 16 września 1914 do 16 paźdz. 1916 (T.P.’28, 19; ’26, 39, szp. 1). Br. Russell pokazał, że w odniesieniu do Wtór ego Przyjścia Jezusa Biblia używa słowa parousia w trzech znaczeniach: (1) w znaczeniu 40 lat żęcia, tj. od 1874 r. aż do zaczęcia się Epifanii w 1914 r., kiedy wybuchł Czas Ucisku w pierwszej fazie Wojny Światowej (Mat. 24:37—39; 2Tes. 2:1); (2) w znaczeniu 80 lat od 1874 do 1954 (choć br. Russell nie widział, że Epifania będzie trwać 40 lat, bo nie było to na czasie do zrozumienia za jego życia), tj. obejmując Paruzję w pierwszym znaczeniu i Epifanię jako okres, a co on właśnie tak rozumiał, choć nie był świadomy o jej 40-letnim trwaniu (1Tes. 2:19; 3:13; 4:15; 5:23; 2Tes. 2:8, 9; Jak. 5:7, 8; 2Piotra 3:4, 12; 1Jana 2:28); i (3) w znaczeniu całego 1000 lat Wtórego Przyjścia Jezusa (Jego paruzji w jej najszerszym znaczeniu; 1Kor. 15:23; 2Piotra 1:16). Co do przeglądu nauk br. Russella na ten temat, to zob. E. tom 4,7—72, czyli artykuły o Epifanii.

         Również okres Epifanii kończy się w sposób zachodzący w następującym okresie bazylei (basileia), czyli w okresie Królestwa. Tak jak Paruzja w jej wąskim, 40-letnim znaczeniu (w okresie żęcia) skończyła się w 1914 r., kiedy Epifania zaczęła się, choć Paruzja w szerszych znaczeniach nadal trwała i jeszcze trwa, w miarę jak zachodzi ona na następne okresy Epifanii (E. tom 4,18; P’38,68, 69); tak podobnie Epifania w jej wąskim, 40-letnim znaczeniu skończyła się w jesieni 1954, kiedy Bazyleja się zaczęła otwierać, choć — jak to wykazał Posłannik Epifanii (np. w C, Appendix 382; T.P26,39, par. 1; '34,59, par. 3) — Epifania zachodzi na okres Bazylei i kończy się w okresach tak jak Bazyleja otwiera się w okresach. On jasno i niejednokrotnie nauczał, że wejdziemy w okres Bazylei w 1954 r. równocześnie z okresem Epifanii, gdy odnosi się do „paźdz. 1954, kiedy Epifania zaczyna zachodzić w Bazyleję, królestwo” (T.P.’49, 42, szp. 2, par. 1; zob. również E. tom 4, 12, 51; T.P. '32,28, szp. 2; T.P. '30,44, szp. 1, par. 3; '34,59 par 3; E. tom 11,441).

         W odniesieniu do Epifanii są pewne różnice, które powinniśmy zachować w pamięci. W T.P.’48, 35, szp. 1 u dołu czytamy: „Pismo Św. wykazuje, że co się tyczy świata, to Epifania dzieli się na cztery różne okresy: (1) Wojnę i jej następstwa, (2) Rewolucję lub Armagiedon i jej następstwa, (3) Anarchię i jej następstwa i (4) Ucisk Jakuba i jego następstwa. Lecz co się tyczy ludu Bożego, to Epifania dzieli się na dwa okresy: (1) Na czas, w którym Kapłaństwo ma do czynienia z Kozłem Azazela i (2) na czas, w którym Kapłaństwo ma do czynienia z oczyszczonymi Lewitami” (w poi. T.P.’48, 35, szp. 2 podano niepoprawnie: „w oczyszczeniu Lewitów”, por. z T.P/49, 16, ostatni par. — dopisek tłum.). A potem br. Johnson wykazuje w pierwszym rozdziale tomu 10 (T.P.’48, 35—48, 50—64; ’49, 10—16), że co się tyczy ludu Bożego, to w (1), czyli w pierwszym czasie Epifanii w odniesieniu do ludu Bożego „znajduje się co najmniej osiem mniejszych okresów” (a nie siedem, jak to podano nieściśle w T.P. '48,35, szp. 2, przy końcu 1-go par. — dopisek tłum.), (por. 1Tym 6:15; E. tom. 4, 11, 12), a w (2), czyli w drugim czasie Epifanii w odniesieniu do ludu Bożego, gdy Kapłaństwo ma do czynienia z oczyszczonymi Lewitami, jest również „kilka okresów” (zob. T.P.’49, 16 ostatni par.). Należy również zauważyć, że te „okresy” nie zbiegają się (z wyjątkiem bardzo nielicznych wypadków) w ich początkach lub w ich końcach z początkami lub końcami „czterech różnych okresów”, na które dzieli się Epifania co się tyczy świata.

         Te różnice, które czyni br. Johnson pomiędzy Epifanią co się tyczy świata i Epifanią co się tyczy ludu Bożego, dopomagają nam zrozumieć sofizmaty i niedorzeczności w sprzeciwiających się oświadczeniach podanych przez błądziciela (J.J. Hoefle’a), który naucza to, co Posłannik Epifanii określił jako „sofizmat” o Tysiącletnim Panowaniu Chrystusa i który odrzucił liczne inne nauki Pisma Św. Posłannika Paruzji i Posłannika Epifanii. W swoim przesiewającym okólniku z lipca 1971 ignoruje on liczne dowody podane w P’71, 30 (to samo w T.P’73, 34, 35), że noc Epifanii nastąpiła w jej pierwszym końcu w 1954 r., na początku jej zachodzenia na okres Królestwa (zob. T.P. ’29, 38, szp. 2; ’34, 59, szp. l, par. 3;’32, 28, szp. l, par. 7; C, Appendix 383), ale chwyta się on w sposób dowodzący naszego oświadczenia, że Epifania i Czas Ucisku są identyczne i podkreśla to, jak gdyby żaden inny punkt widzenia nie był dozwolony. A potem podaje on to niedorzeczne i pozornie słuszne oświadczenie: „Jeżeli jednak to jest prawdą, jeżeli Epifania skończyła się „w jej ograniczonym znaczeniu” w 1954 r., to rzecz jasna, że Czas Ucisku musi się również kończyć „w jego ograniczonym znaczeniu” w r. 1954… Żadne pojedyncze wydarzenie nie stało się w 1954 r., które by zwróciło uwagę najbardziej poświęconych „stróżów” na tę datę”.

         Gdybyśmy mieli zastosować ten sam nielogiczny proces rozumowania do nauk br. Russella, to zignorowalibyśmy jego naukę Pisma Św., że 40-letnia Paruzja, czas żęcia, skończyła się w 1914 r., kiedy Epifania zaczęła się (Mat. 24:37—39; 2 Tes. 2:1), a podkreślalibyśmy wyłącznie jego naukę, że Paruzja w jej najszerszym znaczeniu i Tysiąclecie są identyczne (1 Kor. 15:23; 2 Piotra 1:16). A potem powiedzielibyśmy: „Jeżeli jednak to jest prawdą, jeżeli Paruzja skończyła się „w jej ograniczonym znaczeniu” w 1914 r., to rzecz jasna, że Tysiąclecie musi się również skończyć „w jego ograniczonym znaczeniu” w 1914 r.”. Co za niedorzeczny i zwodniczy wniosek! Niewątpliwie „źli ludzie i zwodziciele postąpią w gorsze, jako zwodzący tak i zwiedzeni” (2 Tym. 3:13)!

         Według br. Johnsona Epifania mogła się skończyć (i skończyła się) w kilku znaczeniach i w kilku jej okresach co się tyczy ludu Bożego, a jednak nie mogła się skończyć w tym samym stopniu co się tyczy świata. Zgodnie z tym, Epifania mogła się skończyć (i skończyła się) w 1954 r. w jej ograniczonym lub wąskim znaczeniu co się tyczy ludu Bożego (T.P.’49, 42, szp. 2, par. 1), ale niekoniecznie kończy się ona wówczas w jej ograniczonym lub wąskim znaczeniu co się tyczy świata. Jak więc głupim jest naleganie na to, że musiało zajść pewne zewnętrzne, wybitnie niepokojące świat wydarzenie w 1954 r., aby dowieść pierwszego końca Epifanii, który według proroctwa miał miejsce w tym właśnie czasie! Wierni, poświęceni Bogu „stróże” mieli pełno dowodów z Pisma Św., rozumu i faktów, że pierwszy zachodzący koniec Epifanii na okres Bazylei miał miejsce w jesieni 1954, tak jak to Posłannik Epifanii wykazał z Pisma Św., że w tym czasie będzie on miał miejsce. Dowody, że Epifania kończyła się w sposób zachodzący w roku 1954, były liczniejsze dla najbardziej oddanych Panu stróżów żyjących w tym czasie, niż były one o zakończeniu się w sposób zachodzący Wieku Ewangelii w 1874, 1878 i 1881 r. dla najbardziej oddanych Panu stróżów żyjących w tych stosownych czasach.

         Walcząc przeciwko nauce Posłannika Epifanii opartej na Piśmie Św., że w pewnym znaczeniu okres Epifanii skończy się w 1954 r., ten sprzeciwiający się błądziciel z konieczności rzeczy zarzuca słowa Boże za się (Ps. 50:16—20). On sprzeciwia się uczynionemu przez br. Johnsona zastosowaniu takich ustępów Pisma Św., jak: Łuk. 17:22, 26—30; 5 Moj. 10:10; Mat. 25:6; Jan 9:4; 11:9; Mat. 20:8; Ps. 91:5, 6; 121:6; 2 Moj. 11:4; 12:29; 4 Moj. 14:33, 34; 32:13; 3 Moj. 12 itd., które pokazują 40-letni okres Epifanii lub Apokalipsy (zob. np. C, Appendix 382—386; T.P.’32, 26—29; ’34, 59, szp. 1; par. 3; P ’28, 189, par. 1; P’32, 90, par. 1; T.P. ’54, 66, szp. 2, par. 3; P’61, 58—60); te jednak ustępy Pisma Św. pomija on milczeniem.

         On nie może dowieść, że te ustępy Pisma Św. nie stosują się do 40-letniego okresu Epifanii — tak jak to br. Johnson wykazał — a więc milczenie jest dla niego najlepszą polityką, gdy chodzi o usiłowanie podania odmiennego zastosowania. Jednak wbrew tym ustępom Pisma Św. i ich zastosowaniu przez br. Johnsona, które pokazują 40-letni okres Epifanii od 1914 do 1954 r., on oświadcza o „dniu Epifanii”, że jest to fałszywe orzeczenie, na co jednak nie daje żadnego dowodu, mianowicie, że „nie ma najmniejszej wzmianki w figurze ani w bezpośrednim tekście Pisma Św., że ten specjalny okres skończył się w 1954 r. w „wąskim” znaczeniu, w „ograniczonym” znaczeniu lub jakimkolwiek innym znaczeniu — oprócz tego, że znajduje się to w nonsensie R.G. Jolly’ego”. Usiłuje on więc ukryć fakt, że rzeczywiście on sprzeciwia się Słowu Bożemu i jego zastosowaniu, jakie czyni br. Johnson do 40-letniego okresu Epifanii; on ciska strzały „jadowitych słów” (Ps. 64:4) na nas, gdy bronimy tych prawd. Modlimy się za nim, aby Bogu spodobało się okazać mu jakiekolwiek miłosierdzie.

         On bardzo silnie opiera się na oświadczeniu uczynionym przez br. Johnsona w 1919 r. (P’19, 204; przedrukowane w E. tomie 4, 21; zob. T.P.’28, 19, szp. l, par. 2), starając się przez nie podtrzymać swój koślawy pogląd, że okres Epifanii (w jego wąskim znaczeniu) trwa wyłącznie od 1914 r. do końca Ucisku Jakuba. To oświadczenie mówi: „W znaczeniu drugiego okresu Wtórego Przyjścia naszego Pana jest on [okres Epifanii] ograniczony do czasu pomiędzy Parousją a Bazyleją. Jest on użyty na oznaczenie okresu wielkiego utrapienia, Czasu Ucisku”. Kiedy br. Johnson podał to oświadczenie i przez wiele lat potem, to oczywiście spodziewał się, że Czas Ucisku skończy się do 1954 r., przy końcu okresu Epifanii w jej prawdziwym wąskim znaczeniu, a w jej zachodzeniu na 1956 r., przy końcu Epifanii w szerszym znaczeniu (T.P.’26, 39, szp. 1) wraz z rozpoczęciem się Bazylei w 1954 r. w jej zachodzącym początku (T.P.’49, 42, szp. 2, par 1; E. tom 10, 607; por. P’60, 90, par. 1).

         Jednak br. Johnson doszedł później do zrozumienia, że zachodzenie okresu Epifanii lub Apokalipsy na Bazyleję będzie nadal trwało przez jakiś czas po 1956 r., a zatem że ona będzie miała jeszcze szersze znaczenie od tego, które on nazywał „jej szerszym znaczeniem” w T.P.’28, 19, szp. 1. Widocznie on najpierw odkrył to jeszcze szersze znaczenie w P’ 47, 53 (por. T.P.’62, 57—61; P’60, 89, 90). W tej ang. T.P. mówi on o „zupełnym obaleniu imperium Szatana” jako o jednym z trzech długo ciągnących się wydarzeń, „które mają miejsce przy końcu Epifanii [nasze podkreślenie]” i że „dokonanie Anarchii nastąpi jakiś czas po 1956 r. Jeszcze później [nasze podkreślenie] nastąpi druga faza ucisku Jakuba, a potem nawrócenie Izraela”.

         Jest więc rzeczą jasną, że chociaż br. Johnson utrzymywał do samego końca swego życia ziemskiego, że Epifania lub Apokalipsa w jej ograniczonym 40-letnim znaczeniu od 1914 do 1954 r. jest okresem pomiędzy Paruzją a Bazyleją, to jednak nie utrzymywał on, że Epifania w szerszym znaczeniu „co się tyczy świata” sięgająca aż do końca Ucisku Jakuba i jego następstw (T.P.’48, 35) wyjdzie całkiem na jaw przed zaczęciem się Bazylei, a więc że będzie się stosować do czasu pomiędzy Paruzją i Bazyleją. Ponownie potwierdzamy i bronimy nauk br. Johnsona tu przedstawionych pomimo wszelkich ataków Szatana, włączając ataki tego nauczyciela sofizmatu wraz z jego koślawym przedstawieniem.

         Z powyższego rozważania i innych rozważań widzimy, że Epifania zarówno co się tyczy świata jak i co się tyczy ludu Bożego ma różne końce, w miarę jak ona zachodzi na następujący okres — Bazylei, czyli Królestwa. Nie znaczy to, że Nowe Przymierze już jest zainaugurowane i że Gościniec Świętobliwości jest otwarty dla rodzaju ludzkiego. Jednak od jesieni 1954 odrębna praca Królestwa została zainaugurowana, która poprzednio nie była czyniona, mianowicie budowanie Obozu Epifanii jako odrębnego od Dziedzińca Epifanicznego, a to jest Pańskim przygotowaniem ludzi w ostatnich częściach Czasu Ucisku do błogosławieństw restytucji pod Nowym Przymierzem mającym wkrótce nastąpić. P’71, 61

TP 1975’89